Jest takie dzieło…

Nazywa się Wieczór Modlitwy Młodych i jest prowadzone już od dwóch lat, jako kontynuacja, a zarazem rozszerzenie spotkań młodych w Matemblewie. Spotkania te odbywają się co miesiąc, a uczestniczy w nich młodzież całej Archidiecezji Gdańskiej. To co dzieje się tam ostatnio przechodzi najśmielsze oczekiwania…

Setki młodych osób, w piątkowy wieczór, zamiast pójść na kolejną imprezę i schlać się do granic, przyjeżdża do kościoła, w różnych miejscach Archidiecezji Gdańskiej, od Pszczółek aż do Pucka, żeby się modlić, śpiewem i tańcem uwielbiać Pana, wysłuchać konferencji, wyspowiadać się i doświadczyć żywego Kościoła. Wielu z nich przeżywa tam ogromne nawrócenie, z miesiąca na miesiąc coraz głębsze. Forma wieczorów modlitwy wciąż ewoluuje, rozwija się i doskonali. Ostatni był naprawdę niesamowity.

Tłum ludzi, cały kościół pełen. A ksiądz staje przy ambonie, prowadzi konferencje i każe nam wszystkim wykrzyczeć, że jesteśmy piękni. I krzyczymy! I może w końcu zaczniemy w to wierzyć.

Niesamowite scenki teatralne, które wzbudzają pragnienie prawdziwej wolności, które uświadamiają nam nasze porażki i pokazują światło na zmianę, którym jest sam Bóg.

Genialna obstawa muzyczna, animująca śpiew, modlitwa, a jednocześnie świetna zabawa.

I kiedy tam jestem i widzę tych wszystkich młodych ludzi, po których widać, że nie są święci, mają swoje grzechy i są rozerwani pomiędzy dobrem a złem, ale tam są i dają Bogu szansę, na to by zmienił ich życie, przestaję się na chwilę martwić, że świat dąży do upadku. Bo oni mogą go uratować, bo ktoś postanowił im pokazać, że są do tego stworzeni.

Październikowy Wieczór Modlitwy Młodych - Uwielbienie

 

 

Chwała Panu za to wspaniałe dzieło, za księdza Krzysztofa Nowaka, który je zapoczątkował, za wszystkich którzy je prowadzą, którzy je wspierają. Wielu ludzi jest w to zaangażowanych i poświęca czas dla tej młodzieży. Ale dobrze wiedzą, że warto.

https://www.facebook.com/WieczorModlitwy?fref=ts

http://www.wieczormodlitwy.pl/

Jesteś kimś więcej!

„Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.” (Łk 11, 31-32)

Tak oto Pan Jezus mówi o sobie w ewangelii, którą mieliśmy okazję wczoraj usłyszeć. Chyba jest trochę nieskromny. Przywołuje słynącego z wielkiej mądrości króla Salomona, proroka Jonasza, na którego znak nawróciła się Niniwa, miasto wielkiego upadku, które Bóg obdarzył równie wielkim miłosierdziem. Przychodzi sobie Syn Boży i mówi, Ten który jest pełen pokory i posłuszeństwa, Jestem kimś więcej. Czy to było w porządku, kiedy tak się wywyższył?

Kiedy ktoś nas pochwali, zwykle obracamy to w drugą stronę. Kiedy dziewczyna usłyszy, że jest piękna, stwierdzi: Nie, mam strasznie brzydkie włosy, wcale się nie układają, chłopak, że coś dobrze zrobił: Nie jestem beznadziejny, matura słabo mi poszła. Nasze dzieci zwykle są najbardziej niegrzeczne na świecie, kiedy ktoś je chwali, to po prostu nie ma pojęcia, jak jest naprawdę, nasi rodzice wcale nie starają się z nami rozmawiać, po prostu są upierdliwi i nie martwią się, tylko muszą wszystko wiedzieć.

To wszystko kłamstwa które wmawia nam Zły. Oczywiście, nie jesteśmy idealni, mamy słabości, ale mamy coś jeszcze. Wartość, którą wlał w nas sam Bóg. I którą On też ma i miał ją Jezus Chrystus i był tego świadomy i mówił o tym otwarcie. Czy wyobrażacie sobie, żeby przyszedł i powiedział nam: „Cześć, jestem Synem Bożym, umrę za Was na krzyżu, ale nie przejmujcie się, to nie będzie nic specjalnego…”

Absolutnie nie. Jezus jest Zbawicielem i ma świadomość swojej tożsamości. Pokora to stanięcie w prawdzie o nas samych. Powiedzenie sobie 1. Jestem ukochanym dzieckiem Boga, jestem kimś więcej, kimś niezwykle cennym i wartościowym. Dopiero po zrozumieniu tej prawdy jesteśmy w stanie przyjąć punkt 2. Jestem grzeszny i słaby.

Zacznij widzieć to, kim jesteś naprawdę. Kimś więcej niż Ci się wydaje.