Kolejny raz to samo…

Zwątpienie. Ile już razy dopadło każdego z nas. Kiedyś moja wiara była silna i trwała, a właściwie to tak mi się wydawało. O próbie, upadku i powstawaniu, piszę poniżej.

Po pierwsze, najlepszym co nam się w życiu przytrafiło, co Bóg nam dał jest PRÓBA. Każda, absolutnie. Próba śpiewu, próba związku, próba wiary. Według słownika języka polskiego wyróżniamy kilka definicji :

PRÓBA – 1. starania podjęte w celu dokonania czegoś, 2. badanie jakości, 3. zdarzenie będące sprawdzianem czegoś, 4. wynik doświadczeń, 5. zawartość kruszcu w monetach; aloi, 6. przygotowania do czegoś, np. występu, 7. ilość pobranej substancji; próbka.

Wszystkie mają znaczenie. Przede wszystkim próba jest tym, co pokazuje nam PRAWDĘ, na temat tego co próbujemy. A prawda jak wiadomo – nas wyzwoli. To właśnie od próby zaczyna się prawdziwe chrześcijaństwo, prawdziwa miłość.

Czy wyobrażacie sobie związek, małżeństwo, w którym nie było żadnej próby? W którym WSZYSTKO i ZAWSZE się układało? Czy uważacie, że taka relacja jest silna i dobra? Że tacy ludzie są przygotowani na życie wieczne z Bogiem? Oczywiście, że nie. Pewnie masz już dość kłopotów w swoim związku, patrzysz na innych i wydaje Ci się, że im się wszystko układa, a Wam tylko kłody pod nogi z nieba spadają. Możliwe też, że czasami przesadzamy, ale jeśli tak jest, to tylko się cieszyć! Raduj się każdym ciężkim doświadczeniem w swoim związku. Jeśli to przetrwacie, to znaczy że faktycznie jest między Wami miłość i że tą relacją kieruje Bóg. Bo bez Niego wszystko upada. Wszystko.

Jeśli natomiast chodzi o kryzysy w wierze… Po pierwsze należy zaznaczyć, że takie próby mają jeden, bardzo ważny cel. Przede wszystkim są po to, żeby pokazać, że WIARA JEST ŁASKĄ. Że otrzymujemy ją od Boga. I powinniśmy się o nią modlić, a gdy mamy, każdego dnia za nią dziękować. Bo to najcenniejsze co możemy dostać. Jest też szereg innych zalet, umocnienie, stanięcie w prawdzie o własnej słabości, zdobycie doświadczenia, którym możemy się potem dzielić i dawać świadectwo, tak naprawdę dzięki kryzysowi możemy się w końcu nawrócić.

Jest jedna sprawa o której należy codziennie, a przy każdej próbie bezwzględnie pamiętać. BÓG CIĘ KOCHA! I wszystko robi z miłości i nie chce Cię w żaden sposób skrzywdzić. Nie pozwól Złemu wmówić sobie takiego myślenia. Bóg jest dobry.

Moja próba trwa już dwa lata. Już, a raczej dopiero, patrząc na przykład na ponad stuletnią próbę Abrahama (zawsze staram się do lepszych porównywać). O tym jak ją przechodzę i czego się uczę, będę pisać w kolejnych wpisach.

A tymczasem… NIE PODDAWAJ SIĘ!