#musicrules

Śpieszyłam się na autobus, nagle coś mnie zatrzymało. Zatrzymał mnie dźwięk muzyki. W gdańskim tunelu często można usłyszeć dobrych, początkujących muzyków, ale dzisiejszy „zespół” zdecydowanie mnie zachwycił. Dobrze znane dźwięki piosenki „Killing me softly with his song” wydobywały się z dwóch gitar i skrzypiec. Musiałam ich znaleźć, więc poszłam za głosem muzyki. Dwóch chłopców operowało gitarami siedząc pewnie na kocykach po turecku, a dziewczyna, wirtuozka skrzypiec, stała. Wyglądali zupełnie zwyczajnie, ale grali tak dobrze, że przez chwilę stałam w zdumieniu. Po chwili, zdaje się, że zauważywszy widza w mojej osobie zmienili repertuar. Adelle – Rolling in the deep, którą uwielbiam. Gitary weszły ostro i rytmicznie, potem dołączyły skrzypce. Mistrzostwo świata, niestety musiałam pójść na autobus, ale trwałam w zachwycie.

Muzykę, tak jak Boga ewidentnie definiuje piękno.

Ma na nas ogromny wpływ, potrafi zmienić nasz nastrój, kształtuje charakter, upodobania, często łączy lub dzieli ludzi. Jest dobra muzyka i jest ścierwo, to jednak jak ją kategoryzujemy zależy tylko i wyłącznie od odbiorcy. Być może istnieje obiektywnie dobra, prawdziwa muzyka, jednak jak to jest zwykle z prawdą obiektywną, zna ją tylko Bóg.

Jeśli jednak ma się pewne wyczucie, łatwo się zorientować, kiedy muzyka jest „śpiewana dla pieniędzy”, a kiedy jest częścią artysty, kawałkiem jego duszy. Czasami słuchając czyjejś piosenki ma się wrażenie, że rozmawia się z kimś. Albo jest to pocieszenie, albo zrozumienie w smutku. Albo po prostu odwrócenie uwagi od przytłaczających problemów.

Jeśli odwrócimy perspektywę, stawiając się na miejscu śpiewających, na Mszy, czy adoracji, musimy pamiętać o tym jak ważne jest to, aby uczestniczyć w śpiewie na chwałę Pana. Ale zawsze na Jego, nie naszą. Staje się to niezwykle trudne, gdy mamy wielki talent i pragniemy zachwycić nim innych. Każdy ma jakieś braki w poczuciu własnej wartości, a kto nie chce usłyszeć, że pięknie śpiewa? Dobrym porównaniem może być zestawienie małego, fałszującego dziecka i śpiewaczki operowej. Nawet jeśli dziecko nie potrafi dobrze śpiewać, każdy się nim zachwyci, jest urocze i słodkie, a przede wszystkim prawdziwe w tym co robi. Śpiewaczka jest doskonała, wzbudzi nasz podziw, ale nie ciepło i radość. Bóg także woli takie fałszujące dziecko. Bo jest Mu bliskie i daje to, co ma, starając się najbardziej jak może. „Nie tak bowiem człowiek widzi, jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce” (1Sm)

Po pierwsze, szanuj muzykę. Pamiętaj o tym, że jest to część drugiego człowieka. Doceniaj jej obecność, to, że masz słuch, że możesz słyszeć niesamowite dzwięki całego świata. Po drugie, uwielbiaj Boga muzyką. Nie jesteśmy w stanie śpiewać tak pięknie jak aniołowie, ale Bóg chce nas słuchać. Bo w ten sposób, jeśli z serca, uwielbiamy go w naprawdę wyjątkowy sposób.

Chwała Panu za muzykę!

 

2 myśli nt. „#musicrules”

  1. Jakiś czas temu spotkałam się z tekstem, że „magią muzyki jest to, że każda piosenka przypomina ci jakąś chwilę w życiu”. To jest właśnie w muzyce niezwykłe i uwążam to za powód, dla którego ludzie tak często się do niej uciekają w chwilach smutku, bo właśnie przy pomocy naszych ulubionych piosenek możemy przestac myśleć o problemach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *