„Bez zazdrości nie ma miłości!”

Bez zazdrości nie ma miłości, jak mówi znane przysłowie, z którym do dzisiaj się nie zgadzałam. Kiedyś nie byłam zazdrosna w ogóle, mimo iż zawsze byłam bardzo emocjonalnie zaangażowana w każdą relację z drugim człowiekiem. Po drugie uważałam, że nie ma w zazdrości nic dobrego i osobiście bardzo mnie irytowała zazdrość innych. Miałam wrażenie, że niesie ona za sobą jakieś ograniczenia, chęć zawłaszczenia drugiej osoby.

Nie sądziłam, że przyjdzie taki dzień kiedy Bóg mnie oświeci w tej kwestii. Od dłuższego czasu zauważyłam, że robię się coraz bardziej zazdrosna, kiedy mi na kimś zależy i niespecjalnie mi się to podobało. Uważałam to za coś negatywnego, aż do dzisiaj.

Z tą zazdrością to taka dość trudna kwestia, z jednej strony to grzech, z drugiej Bóg mówi o sobie, że „Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym” (Wj 20, 5).

Są różne rodzaje zazdrości. Ta negatywna, która mówi: „Zazdroszczę jej urody, nienawidzę jej za to. Niech zbrzydnie!” I zazdrości pozytywna „Super, że tak Ci się układa, aż Ci zazdroszczę!” Ta pierwsza nie cieszy się ze szczęścia drugiego człowieka, chciałaby je zniszczyć. Ta druga jest zachwycona tym, że komuś coś się udało, a zwrot „zazdroszczę Ci” znaczy tyle, co też bym tak chciała/chciał.

Zupełnie inaczej jednak wygląda zazdrość w miłości. Tutaj również może być negatywna, wynikająca z chęci posiadania drugiej osoby tylko dla siebie, a nawet zazdrość chorobliwa, która niejednokrotnie prowadzi do tragedii.

Natomiast jest w miłości zazdrość, która nie ma w sobie egoizmu. Zazdrość, która wynika ze świadomości, że kocham drugiego człowieka i tylko ja mogę go obdarzyć prawdziwym dobrem. Złoszczę się więc, kiedy szuka go gdzieś indziej, a nie u mnie. Żeby w taki sposób być zazdrosnym trzeba być człowiekiem dojrzałym i przynajmniej w minimalnym stopniu potrafić już kochać naprawdę. I to moim zdaniem streszcza zazdrość Boga o nas. Nie chce, żebyśmy błądzili, uciekając się do bożków, którzy nie dadzą prawdy, miłości i wolności. Bo wie, że tylko On da nam to, co dobre.

Błogosławionego niedzielnego wieczoru!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *