Sztuka mówienia prawdy

Bardzo ciekawie zaczyna się dzisiejsza ewangelia. Jak zwykle Pan Jezus powie jedno dobitne zdanie, a można na jego podstawie napisać kilka książek.

„Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie.”

Czy zawsze powinniśmy mówić ludziom prawdę? Czy zawsze musimy być do końca szczerzy? Wydaje się oczywiste, że tak. Problem tworzy się wtedy, kiedy wybiegamy w przyszłość, zastanawiając się nad skutkami tego, co zostanie powiedziane. Czasami prawda może kogoś załamać. Prawda może kogoś przygnieść, albo prawda może kogoś popchnąć do złej decyzji.

Dobry przykład stanowią tutaj rodzice, którzy adoptują małe dziecko. Musi minąć trochę czasu, zanim się o tym dowie, aż do tego dojrzeje. A czasami nie dowiaduje się nigdy.

Prawda wyzwala, jak mówi Jezus w innym miejscu, ale dzisiaj przestrzega nas przed mówieniem jej komuś, kto nie jest na to gotowy. Bo jeśli ktoś nie chce być wolny, nie przyjmie prawdy. Musimy dobrze przemyśleć, czy wyznanie komuś prawdy jest faktycznie potrzebne. Często kierujemy się swoją potrzebą „wyrzucenia” czegoś z siebie. Myśląc, że szczerość jest ponad wszystko, rzucamy słowa bez przemyślenia. Chyba każdy doświadczył tego, że przynosi to inny efekt niż oczekiwany.

Mówię zielone, brzmi żółte, słyszysz czerwone. Każdy człowiek patrzy na rzeczywistość z zupełnie innej perspektywy. Możliwe, że znasz prawdę, ale jego perspektywa może ją zniekształcić w taki sposób, że nigdy jej nie przyjmie.

Wyjściem z sytuacji jest oczywiście Boża mądrość, która kieruje nami zawsze w dobrą stronę. Zanim postanowisz wyznać komuś prawdę powierz sprawę Bogu, a On nie pozwoli Ci zbłądzić.

2 komentarze do “Sztuka mówienia prawdy”

  1. Prawda, która daje życie, prawda , która zabija. Wybieraj.
    „Tym kłamstwem otwarła sobie siostra drogę do nieba”, powiedział biskup po wizycie esesmanów w klasztorze gdzie ukrywali się Żydzi.

  2. Moim zdaniem – najpierw liczy się przykazanie miłości, które jest ponad wszystkim. W bliskich relacjach podstawą jest zaufanie, a jeśli ufamy to nie obawiamy się mówić prawdy. Oczywiście nie każdemu warto ufać…

    Jezus mówił o prawdzie która wyzwala, ale mówił o Bożej prawdzie, nie miał na myśli jakiegoś chlapania ozorem. Gdzie indziej jest napisane by z naszych ust nigdy nie wychodziła zła mowa, ale zawsze tylko budująca, dobra.

Skomentuj Agamemnon Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *