Jutra nie ma

Ludzie się ze mnie śmieją, kiedy mówię im: „Ja nie planuję, jutro mogę umrzeć.”

Jakiś tydzień temu w naszym mieście zaginął chłopak. Szukali go, w końcu znaleźli, w rzece, martwego. Miał rodzinę, narzeczoną, pewnie wiele planów. Nie spodziewał się na pewno, że zginie przez nieszczęśliwy wypadek.

Pewnie już to pisałam milion razy, ale trzeba żyć tu i teraz. Jeśli chcesz coś komuś powiedzieć, powiedz to. Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu, zmień to. Nie czekaj. Naprawdę, jutro może Ciebie już nie być.

Taka świadomość w życiu pozwala iść za głosem serca, zawsze podążając za nim, będziesz żyć w zgodzie z samym sobą, nawet popełniając błędy. Nie bój się żyć, bo jeśli będziesz się bać, nie będziesz żyć.

Kończąc ten krótki wpis, proszę o modlitwę za Pawła, który zginął kilka dni temu. Niech Bóg obdarzy go teraz życiem, w którym nie ma już nieszczęśliwych wypadków, a jest tylko wieczne szczęście. Amen.